Kim jestem? Skąd przyszłam? Dokąd zmierzam?
Takie pytania zadają sobie zazwyczaj młodzi ludzie, którzy szukają swojego miejsca w świecie,którzy pragną je określić na resztę życia. Tymczasem ja jestem gdzieś w drugiej jego połowie i wciąż je sobie zadaję.
Teraz kiedy moje pisklę wyfrunęło z gniazda i zostałam sama z człowiekiem,
z którym przeżyłam pół wieku zastanawiam się czy to naprawdę moja druga
połowa, czy może wielka pomyłka, czy może gdzieś jest ten, który był mi
przeznaczony tylko ja nie umiałam go rozpoznać, albo minęliśmy się
gdzieś i każde poszło inną drogą?
Jak potoczyłoby się moje życie gdybym go odnalazła?
Czy powinnam go poszukać?
I czy będę wiedziała co zrobić kiedy go zobaczę?
Czy mogę jeszcze być z kimś szczęśliwa?
Dlaczego nie jestem przy człowieku z którym żyję?
Dziesiątki pytań, śmiesznych, naiwnych, infantylnych, dziesiątki pytań kłębią się w mojej głowie. wszystkie bez odpowiedzi.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz